×

"SZKOŁA ŻON & PENSJONAT MARZEŃ" - M. Witkiewicz


Kilka kobiet, których życie nie potoczyło się tak jak tego chciały. 


Julia jest świeżo po rozwodzie. Dokładnie pięć godzin i dwadzieścia siedem minut. Opija w klubie z przyjaciółkami imprezę rozwodową, na której w loterii wizytówkowej wygrywa zaproszenie do luksusowego spa. Chcąc zakończyć ten rozdział swojego życia postanawia skorzystać z wygranej. Jednak jak się okazuje owe spa jest luksusowym pensjonatem o nietuzinkowej nazwie Szkoła Żon. 

Z kolei małżeństwo Jadwigi od jakiegoś czasu nieco ostygło. Nie sypiają już razem, mijają się we własnym mieszkaniu. Gdy pewnego razu odkrywa, że mąż zamówił jej na urodziny wymarzone szafiry sądzi, że wszystko wraca na właściwe tory. Do czasu, gdy dostrzega te szafiry na uszach sąsiadki z góry, a o jej urodzinach mąż po prostu zapomniał.. 

Michalina jest młodą dziewczyną, która dla swojego Misia zrobiłaby dosłownie wszystko. Jego zadowolenie ponad wszystko, ponad jej własne szczęście. Niestety biedaczka tego nie dostrzega. Gdy wynajduje Szkołę Żon, jej uwagę przykuwa adnotacja o sprawianiu przyjemności fizycznej.. I Miś od razu się zgadza by podszkoliła swój warsztat, z którym jego zdaniem, wciąż jest kiepsko.

A Marta? Pani domu z dzieciakami. Prawdziwe wakacje miała.. sama nie wie kiedy. Zajmowanie się domem, dziećmi. Nawet podczas wakacji, bo jej mąż będąc na urlopie musi wypocząć i nie w głowie mu przejęcie opieki nad dziećmi. 

Wszystkie kobiety spotykają się w Szkole Żon. Każda z innego powodu, jednak wszystkie po trzech tygodniach pobytu wyjeżdżają z niej zupełnie odmienione. 

*  *  *  *

Bardzo rzadko sięgam po książki polskich autorów, jednak Magdalenę Witkiewicz poleciła mi siostra, która już miała styczność z jej twórczością. Szkoła Żon (w tym wydaniu) to jedna z nowości wydawniczych, więc od razu wpadła w moje ręce.

To co przykuwa uwagę w "Szkole Żon" to niewątpliwie ciekawa szata graficzna, z rodzaju tych, które rzucają się w oczy podczas "spaceru" po księgarniach. Dodatkowo są to dwie książki w jednym (I tom i jego kontynuacja)! Duży plus za taki pomysł. A co ciekawe.. Prawa do ekranizacji zostały sprzedane, co oznacza, że możemy spodziewać się wersji filmowej. 

Każda z bohaterek jest inna. Zarówno pod względem wyglądu, stanu cywilnego, wieku, sposobu myślenia i postrzegania siebie oraz świata, a także aspiracji życiowych. Młoda Michalina dla swojego "księcia" zrezygnowała z wielu rzeczy i tak się w tym wszystkim pogubiła, że zatraciła własne szczęście. Jadwiga przestała o siebie dbać i uciekała do książkowych romansów, żeby zrekompensować sobie swoje monotonne, pozbawione uniesień życie. Z kolei Julia pozbyła się balastu w postaci ex męża, wyzwoliła się, znała poczucie własnej wartości bardziej niż pozostałe uczestniczki. 

Szkoła Żon to w moim odbiorze książka o sile kobiet, które odpowiednio pokierowane potrafią odbudować poczucie własnej wartości często zapomniane podczas wychowywania dzieci, gotowania obiadów, sprzątania. Kobiety bardzo często poświęcają się dla rodziny, jej dobro stawiają na pierwszym miejscu, a same niestety stają się tzw. kurami domowymi. 

Ale wcale nie musi tak być. Można być żoną, matką, seksowną kochanką i doskonałą panią domu w jednym. Tego właśnie uczy ta szkoła. Kluczowym punktem jest poświęcanie czasu sobie samej, dbanie o zdrowie psychiczne i fizyczne. Należy pokochać samą siebie. Wtedy będziemy szczęśliwe, tak prawdziwie. Kobieta musi się realizować, zamknięcie jej w domu z dziećmi z reguły nie wróży niczego dobrego. A najbardziej bolesne jest to, gdy mąż przyzwyczaja się do tej rutyny, w żonie nie widzi kobiety, w której się zakochał, tylko gospodynie i zaczyna szukać szeroko rozumianego szczęścia poza domem. Oczywiście nie jest to wina kobiet! Często mężczyźni nie doceniają płci pięknej. Nie pomagają, nie wspierają, czekają na gotowe. Dotyczy to w szczególności takich związków, jakie miały bohaterki Szkoły Żon.

W lekturze został poruszony dość głęboko temat seksualności. Zwrócono uwagę na potrzeby emocjonalne i cielesne kobiet. Zadowalanie mężczyzn dla wielu z nich jest ważniejsze od wspólnego czerpania fizycznej przyjemności. Dlatego też, staje się to często obowiązkiem do spełnienia, podczas gdy zadowolenie z seksu powinny czerpać obydwie strony. To nigdy nie powinno stać się obowiązkiem. Kobiety potrzebują być pożądane, akceptowane. Potrzebują czułości i miłości.  

Książka ta okazała się ciekawa pod kątem tematyki. Jednak brakowało mi w niej krztyny akcji, czegoś co sprawi, że jestem mega ciekawa co będzie dalej. Dla mnie było zbyt spokojnie i stonowanie. Przypominało powieści obyczajowe, których zwolenniczką nie jestem. Mimo wszystko nie zraziłam się do polskich autorów. 


Moja ocena:
7/10


Za egzemplarz dziękuję księgarni internetowej taniaksiazka.pl


METRYCZKA:
Autor: Magdalena Witkiewicz
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 512
Wydawnictwo: Filia

3 komentarze:

  1. Mimo wszystko chciałabym ją przeczytać. Zaciekawiła mnie tematyka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Opis mnie zaciekawił, ale na razie mam inne książki na liście priorytetów, jednak tytuł sobie zapisałam :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    SZELEST STRON

    OdpowiedzUsuń

Witaj!

Podziel się z Nami tym co myślisz. Pozostaw swój ślad! :)

Dziękujemy,
Załoga Books&Culture

Copyright © 2016 Books&Culture , Blogger