×

"DRZEWO MIGDAŁOWE" Michelle Cohen Corasanti


Konflikty pomiędzy krajami trwają nie od dziś. Żołnierze mordujący niewinne dzieci, pola z minami, tortury i błaganie, które przemienia się w cichy, ledwie dosłyszalny szept.

Jak znaleźć bezpieczne schronienie, gdy trwa wojna a Ty nie masz ani grosza? 

 Za co kupić worek ryżu, aby zaspokoić głód?

Pytanie jest jedno:  JAK MASZ PRZETRWAĆ?

Zarys treści:

W dniu dwunastych urodzin Ahmad dostaje od losu najgorsze "prezenty", które diametralnie zmieniają jego życie. Urocza dziewczynka o imieniu Amal biegnąca po łące, próbująca złapać ślicznego motylka, ginie brutalnie na oczach swojego brata. Ojciec chłopca - Baba, trafia przez niego do więzienia , jego brat Abbas przesiąkł nienawiścią i chęcią zemsty, która może doprowadzić go donikąd. Pewnego dnia wojsko konfiskuje ich jedyne bezpieczne miejsce, jakim jest dom. Ahmad musi teraz robić to, co robił jego ojciec - utrzymać rodzinę. Jak pogodzić szkołę, dom, pracę ? Za co kupić jedzenie i postawić nowy dom, gdy nie wolno budować? 
Młodziutki Palestyńczyk - Ahmad ma swój dar, którym jest umysł matematyczny, mogący przełamać każdą matematyczną granicę. Czy jego zdolność może okazać się również bronią do zaznania nowej, zgodnej przyszłości dla obu krajów? Czy da nadzieję, na lepsze jutro?

Miarą sukcesu nie jest to, ile niepowodzeń nas spotkało, ale to, w jaki sposób na nie reagujemy. To się stało w jakimś celu.

Moja opinia:
Michelle Cohen Corasanti

Drzewo migdałowe to pierwsza powieść autorki Michelle Cohen Corasanti, która przetłumaczona została na kilkanaście języków.
Michelle Cohen Corasanti to Amerykanka z żydowsko- polskimi korzeniami. Mieszkała m.in. we Francji, Anglii a także pełne 7 lat spędziła w Izraelu. Obecnie wraz z rodziną przebywa w Nowym Jorku, a powieść o Drzewie migdałowym wędruje po każdym zakątku świata, poruszając przy tym dogłębnie niejednego czytelnika!
- Narażasz życie - ostrzegł mnie Abbas.- To ryzyko, które sam chcę podjąć - odparłem.
Drzewo migdałowe nie zalicza się do prostych i przyjemnych książek. Jest to trudna i ciężka do schrupania jak orzech tematyka, bo czy ogółem mówiąc wojna wlicza się w lekką lekturę? 
Autorka powieści zaskakuje i przyprawia o dreszcze czytelnika już od pierwszych stron, dzięki bogato opisanym tłem wojny, gdzie pojawia się śmierć a w tle roznosi się zapach nędzy i głodu. W tej krainie żyje się strachem i nadzieją o lepsze jutro. Tutaj każdy dzień jest na wagę złota. Każdy nasz wybór stanowi ważną rolę w życiu, o czym doskonale opowiada nam sam bohater podejmujący wielkie ryzyko.

 Ahmad od dziecka interesuje się fizyką i matematyką, w tych dziedzinach jest prawdziwym mistrzem. Gdyby nie propozycja jego nauczyciela i wzięcie udziału w konkursie, pewnie nadal tkwiłby w dzielnicach nędzy. Do tej pory mieszka upchnięty z rodziną w namiocie, gdzie noce są zimne, a dni upalne. Robaki obsiadają człowieka, a w deszczowy dzień, krople przedzierają się do wewnątrz. Wstawał i budził by się głodny. Gdy coś udaje mu się osiągnąć, on nie przestaje myśleć o najbliższych. Spełnia obietnice ojca. Nadal pozostaje skromny. Gdy spotka go coś przyjemnego, później to traci. Cała jego historia dowodzi o tym, że nawet człowiek, który coś osiągnął w życiu i jest na wyższym szczeblu kariery, nie zawsze miał dostojne życie. I co najważniejsze, każda wojna niesie ze sobą śmierć. 
Dobre rzeczy utrudniają wybór, ale złe rzeczy nie pozostawiają nam wyboru.
Bardzo urzekła mnie szata graficzna - mały chłopiec biegnący dalej, gdzieś przed siebie. Gdy na nią patrzę od razu przypomina mi się cała historia Ahmada, jego życie. Początkowo czytając ciężko było mi się wbić w ten klimat innej kultury, zwyczajów i wyznania. Jednak szybko zaś się zadomowiłam. Czułam, że to ja jestem tym małym chłopcem, który mimo wszystko nie poddaje się i twardo stąpa po ziemi. Porzuca naukę i zarabia na rodzinę. Ciężko mu to idzie ale daje z siebie wszystko. Traci bliskie osoby... Później wyjeżdża, wbrew pozorom czyni coś, co matka nie uważa za godne. Pomimo nienawiści brata, który nazywa go zdrajcą on nadal przejmuje się jego losem....Jego historia, była moją historią. To wszystko jest idealnie przełożone na karty powieści - pełna burza emocji! Wyobraźnia działa w taki sposób, że masz przed sobą obraz w każdym najdrobniejszym detalu.

Główny bohater - Ahmad, ma swojego przyjaciela - Babę (ojca), który jest jego drogowskazem. To jego nauczyciel, który przekazuje mu wiele mądrych myśli, m.in. że nie można żyć gniewem i żywić urazy w stosunku do ludzi, którzy są chociażby innego wyznania. W końcu to nienawiść niszczy człowieka. 

Do tej pory nie sięgałam po tego typu książki. Ciężko było mi zebrać się w sobie i sięgnąć po coś takiego. Dzisiaj dojrzałam do tej lektury na tyle, aby w pełni zrozumieć jej przesłanie.
Nie możesz cofnąć czasu i zacząć wszystkiego od nowa, ale możesz od tej chwili tworzyć nowe zakończenie.
Pokochałam zakończenie, które wywarło na mnie łzy wzruszenia. Pokochałam tą historię i nigdy, nigdy jej nie zapomnę. Ahmad był jak takie drzewo migdałowe, oczywiście z początku małe, które z każdym dniem wypuszczało nowe korzenie, łodyżki, liście. Dorastało z każdym dniem. Ahmad przetrwał tą walkę ale poniósł też ogromne straty.

 W tym momencie jedyne co chciałabym powiedzieć to to, że dziękuję autorce Michelle za to, że zebrała się w sobie i wydała tą książkę. Gdyby tego nie uczyniła, nie miałabym możliwości poznać tej głębokiej i jakże nietuzinkowej historii, którą podczas czytania przeciągałam sobie, aby zbyt szybko się nie skończyła. "Drzewo migdałowe" w tym momencie dla mnie jest już Bestsellerem. 

Gdybym miała oceniać tą książkę w mojej skali od 1 do 10, dałabym pełną dziesiątkę. Później zastanawiałabym się czy nie dałam za mało, pomimo tego, że jest tylko do dziesięciu. Osobiście twierdzę, że takiej książki jaką jest Drzewo migdałowe nie sposób ocenić czy upiąć to w takie słowa, które w pełni odzwierciedlałyby tą książkę. Musisz przeczytać, aby to poczuć na własnej skórze! Wspaniała, niesamowita, zapierająca dech w piersi, genialna, fenomenalna... inna, bo jest po prostu prawdziwa!  
Drzewo migdałowe jest tak piękne, że aż boli. 

Polecam, bo takie powieści jak ta, zasługują na uwagę każdego czytelnika, bez wyjątków. 
Tylko wybaczenie cię wyzwoli. - powtórzyłem słowa Baby. - Co jest lepsze: wybaczyć i zapomnieć czy żywić złość i pamiętać?
Za możliwość przeczytania tej niezwykłej książki, dziękuję z całego serca Wydawnictwu SQN

14 komentarzy:

  1. Właśnie takie książki uwielbiam i już chyba wiesz dlaczego? Przekonałaś się.. muszę je zdobyć muszę ją mieć muszę ja przeczytać musi być ona moja te słowa cisnom się po przeczytaniu tej recenzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak myślałam, że będziesz nią zaciekawiona. To Twoje klimaty w 100% :) Polecam!

      Usuń
  2. Już niedługo i do mnie dotrze ta książka:) nie mogę się doczekać kiedy ją przeczytam, bo z twojej recenzji wynika, że jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wręcz niesamowita! :) Czekam także na Twoją opinię jak przeczytasz. Życzę miłej lektury! :)

      Usuń
  3. Wspaniała książka, zresztą czytałaś moją recenzję, więc już wiesz co o niej myślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak czytałam :D I mamy taką samą opinię o niej ;) Jest piękna. :3

      Usuń
  4. Zapowiada się ciekawie, a Ty kusisz tak, że nie sposób się powstrzymać :D Może kiedyś uda mi się przeczytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię kuszę ;D Do rewelacyjnych książek trzeba zachęcać, mam nadzieję, że kiedyś ją przeczytasz. :)

      Usuń
  5. Tę książkę muszę przeczytać. Po prostu muszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma innego wyjścia jak tylko przeczytać ;)

      Usuń
  6. Dużo się naczytałam dobrego o tej książce, Ty też polecasz. Nie mam wyboru - trzeba przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U Was też dziewczyny zmiany na blogu widzę :). Bardzo mi się podoba, ale u Was zawsze ładnie i przejrzyście jest oraz bardzo miło :*:).
    A "Drzewo.." bardzo chcę przeczytać, a Monika po Twojej recenzji to już ta książka stała się moim marzeniem czytelniczym! :))
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, trochę się zmieniło nie tylko wizualnie ale i w składzie prowadzenia bloga. Dziękujemy, to bardzo miłe z Twojej strony :3 :) Cieszę się, że zachęciłam Cię i naprawdę z całego serca polecam ! :)

      Usuń
  8. I kolejna pozytywna opinia co do tej książki. Chyba też muszę po nią sięgnąć w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!

Podziel się z Nami tym co myślisz. Pozostaw swój ślad! :)

Dziękujemy,
Załoga Books&Culture

Copyright © 2016 Books&Culture , Blogger