×

"Wysłanniczka" - Stephen Miller


Decyzja, która może ją zabić...

Misja, która niesie ryzyko...

I wreszcie ONA - niczym tykająca bomba zegarowa...


Zmodyfikowany genetycznie wirus ospy nadchodzi w morderczym stylu!

CZY WYSTARCZY SZESNAŚCIE DNI,
BY ŚWIAT ULEGŁ ZAGŁADZIE?


      Daria powoli traci wszystko co może mieć, co kocha. "Zmuszona" przez los bolesnych i niefortunnych zdarzeń, odnajduje swój cel w życiu i stawia sobie wysoką poprzeczkę: Chce walczyć aż braknie jej tchu.. do samego końca...
                                           "  (..)- Jesteś gotowa zostać męczenniczką?
                                                  -Byłabym dumna, gdybym mogła nią zostać. (...)"
Daria staje się jedną z nich - terrorystką. Wysłana do Europy zaczyna z każdym dniem nabywać nowe doświadczenie i powoli zachowuję się jak prawdziwa kobieta z zachodu. Kiedy w końcu nadchodzi jej dzień, wylatuje z Berlina do Nowego Jorku, aby pełnić zadaną jej misję - Atak terrorystyczny, gdzie ma zarazić miliony niewinnych ludzi, zmodyfikowanym genetycznie wirusem ospy. Jest niczym jak "strzała",  która z nienawiści musi ugodzić swojego wroga. Jej dotyk zabija każdego, kogo napotka na swojej drodze, bez wyjątków. 
Jej życie również jest zagrożone, czy uda się jej przeżyć? 
 W między czasie Sam - lekarz emerytowany zostaje zatrzymany przez policje. Kiedyś posądzony o rozprzestrzenienie wąglika... Czy i tym razem zostanie podejrzanym i winnym? Daria jest kłębkiem nerwów, bo ma wrażenie, że ktoś ją śledzi. Obawia się najgorszego... Tylko jej krew jest potrzebna do opracowania nowego antidotum, który powstrzyma cały ten proces. Postanawia uciec... Czas ucieka z minuty na minutę... W ciągu 16 dni zaczyna się prawdziwa walka o życie i śmierć...
Czy istnieje jakiś ratunek, przed szesnastu dniowym atakiem bioterrorystycznym, który wstrzyma epidemię ospy i zagładę całego świata ? 


"Wysłanniczka" –>  moja opinia
Skuszona krótkim opisem z książki, zostałam dosłownie przyciągnięta jak magnes. Czy tak samo było podczas czytania?
Długo oczekiwała na swoją kolej aż po nią sięgnę, to po części żałuję, iż tyle musiało to trwać, bo jest to w pewnym sensie powieść bardzo realistyczna, która kto wie, może i kiedyś nam się przydarzy?
Mądra, niosąca wiele refleksji i dostarcza ogrom emocji - w dodatku sprzecznych z samą sobą. To również powieść o niespełnionej miłości, siostrzanej przyjaźni - taka właśnie jest "Wysłanniczka"!


"W jej wnętrzu wszystko wibruje, jakby to był jakiś gigantyczny rumak podniecony bliskością stajni. Z Bogiem, powiedziano jej. Jak strzała. Uderzy prosto w serce. Tam w dole miliony czekają na śmierć"
Szata graficzna książki może nie należy do tych, które powalają na swój widok, lecz jest bardzo dobra. Mimo wszystko zachęca uwagę, bynajmniej moją, drodzy czytelnicy. Pomimo tego, że jest to dosyć obszerna pozycja czytało mi się ją szybko i przyjemnie, nie zniechęcała mnie, nie odczuwałam tego powiewu nudy, lecz odwrotnie. Zostałam wplątana w wir zdarzeń, czułam, że jestem gdzieś tam, w środku akcji i przyglądam się uważnie. Podsycała moją ciekawość z każdą przekręcaną kartką. Nie odbyło się od lekkiego uśmiechu, niezrozumienia bohaterki z tego co dokonuje, aż w pewnym momencie stanie za nią murem, współczucia i co najważniejsze, ogrom wylanych łez... czym bliżej ostatnich stron. Autor dokonał tutaj doskonałego szarpania ludzkimi emocjami, dzięki temu albo i nie, byłam sprzeczna z samą sobą. Choć z jednej strony zabijanie tylu niewinnych ludzi okazuje się okrucieństwem, ja byłam przy niej i chciałam... żeby był happy end... Tutaj nie ma po części dla niego miejsca, przecież to thriller!
"Najwięcej czasu zajmuje podejmowanie decyzji"
Darię na początku poznajemy jako kobietę, która nie ma już siły,która zadaje sobie pytanie: Jak przetrwać? . Jest bez żadnych zasad i skrupułów, odważna lecz z biegiem czasu przeobraża się w kobietę cienia wątpliwości i targają ją wyrzuty sumienia, z tego co dokonała i co nadal wyprawia.
Jedynie do czego mogę się przyczepić to do zakończenia, typowo w stylu hollywoodzkim.

Choć wiem, że wśród Was znajdą się osoby, które w danym momencie pomyślą sobie, że dla nich był lub będzie to stracony czas, to pragnę podkreślić, iż każdy ma inne gusta, każdy odbiera to w innym świetle i nie dla każdego będzie trafnym wyborem

Decyzja należy do Was, czy zdecydujecie się przeczytać, czy też odrzucicie ją. Ja osobiście mogę Wam ją polecić. "Wysłanniczka" pokazuje Nam zarys człowieka jaki staje się w obliczu tego, co go spotyka, jakie ryzyko niesie każdy Nasz krok postawiony w życiu i, że ludzkie postępowanie nie zna granic. Warto, bo fabuła wciąga!


Stephen Miller głównie znany z roli w serialu "Z Archiwum X", to amerykański i kanadyjski pisarz, aktor, scenarzysta jak i reżyser. " Wysłanniczka" jest jego pierwszą powieścią ukazaną na polskim rynku.



Moja ocena:
8/ 10

Dziękuję Pani Annie Małysiak z Business & Culture za egzemplarz recenzyjny :)

METRYCZKA:

Tytuł: "Wysłanniczka"
Autor: Stephen Miller
Wydawnictwo: Muza SA
Data wydania: 19.02.2014r.
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Liczba stron: 446
Cena: 39,99 zł

16 komentarzy:

  1. Ta książka ma tyle samo fanów co antyfanów :P Mi niestety się nie spodobała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam ale wiesz, zależy od tego co kto lubi ;D Zawsze tak jest ;)

      Usuń
  2. Chyba nie jest to książka dla mnie. Nie za bardzo zainteresowała mnie fabuła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, skoro tak uważasz. ;) Ja polecam ;)

      Usuń
  3. A mnie właśnie zainteresowała i chętnie ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zachęciłam. Przeczytaj, przeczytaj. :)

      Usuń
  4. U mnie również ta książka czeka w kolejce i nie potrafi się jakoś przebić przez inne tytuły. A z takim zapałem i radością ją kupiłam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z takim zapałem ją przeczytałam ;) Mam nadzieję, że to się zmieni u Ciebie i przebije się przez inne tytuły! :)

      Usuń
  5. Czytałam i bardzo lubię tę książkę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że obie ją polubiłyśmy! ;)

      Usuń
  6. przeczytałam, polubiłam, chociaż chyba bez wielkiego entuzjazmu. zaintrygowało mnie to, w jaki sposób został ten temat przedstawiony, chociaż teraz, z perspektywy czasu, myślę, że powieść była nieco zbyt przewidywalna. poza tym raczej polecam niż odradzam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polubiłam, w szczególności bohaterkę jak i fabułę, która nie należy do oklepanych, bo z takim przedstawieniem jej nie spotkałam się jeszcze nigdy. Cieszę się, że również polubiłaś! :)

      Usuń
  7. Też miałam okazję ją przeczytać i strasznie mi się spodobała ;) Chyba to kwestia gustu ;) W każdym razie połknęłam ją bardzo szybko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ją polubiłam :D Jest w niej to "coś" co sprawia, że nie da rady nie przeczytać jej w ekspresowym tempie. Ciekawość bierze górę w trakcie czytania!! :)

      Usuń
  8. Bardzo duzo słychac ostatnio o tej ksiazce w blogosferze. Może i ja ja przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam do tego! Będzie to naprawdę mile spędzony czas ;)

      Usuń

Witaj!

Podziel się z Nami tym co myślisz. Pozostaw swój ślad! :)

Dziękujemy,
Załoga Books&Culture

Copyright © 2016 Books&Culture , Blogger